sobota, 4 lutego 2012

Here I am !


Zender 2012


Dla wszystkich ludzi sztuk wszelakich


Wszystkim czytającym tego bloga, wszystkiego najlepszego w 2012 roku, artystom spełnienia twórczego zaś innym twórcom samych wspaniałych realizacji twórczych !

                                                   życzy Maro  Zender

środa, 23 listopada 2011

Zender drawing master class



     Zender drawing master class part.1 (ołówek)
(Czym , na czym, jak ?)

W tym odcinku pragnę Państwu zasugerować parę praktycznych porad dotyczących technik rysowniczych ołówkiem.
Typ i miękkość narzędzia osobiście uzależniam od typu rysunku jaki będę wykonywał.
W przypadku wykonywania rysunku typu (studium), używam 2-3 miękkości ołówka jednocześnie
B, B2, B3 (ołówki o większej miękkości używam do odpowiednio większych formatów).
Pragnę nadmienić, iż miękkość ołówka uzależniam też od faktury papieru, konkretnie jego „śliskości” musimy pamiętać, że miękkość ołówka możemy pogłębiać podkładając materiały 
o różnej fakturze pod rysunek w czasie rysowania!  
Format dobieramy w zależności od tematu jaki będziemy obrazować (portret, akt, architektura itd.) W przypadku portretu proponuję formaty: nie mniejszy niż A4- portret powinien być odrobinę większy niż twarz rysowana! W przeciwnym wypadku portret będzie albo miniaturą, albo po prostu karykaturą.
Ale zacznijmy od początku. Ołówek ostrzę wyłącznie nożem nigdy nie używam zastrugaczki! Dla mnie rysunek w każdym calu musi być hand-made! Pamiętaj nigdy nie rozcieraj ołówka palcem ! To nie godne rysownika, tą rzecz można zrobić inaczej, ale to za chwilę. Osobiście używam gumki, ale nie do poprawiania rysunku, lecz jako środek wyrazu! Gumka u mnie służy do wybierania blików (świateł, przejaśnień itd.) Ale oczywiście do małych korekt również. Sami Państwo zauważycie, że z czasem w ogóle nie musi być w użyciu! Pamiętaj ołówek ma dwa końce! Drugą stroną ołówka (oczywiście bez gumki, chodzi mi o drewnianą końcówkę ołówka, można osiągać ten efekt używając drewnianego sztyftu, o gładkiej lub zaostrzonej końcówce)- można z powodzeniem pogłębiać walor, wydobywać gradient i robić szczegół !  …


                                






…Zatem, rysunek akademicki, tak znienawidzony przez twórców od pokolenia impresjonistów aż do czasów współczesnych. Muszę obiektywnie przyznać że niesłusznie
A dlaczego,… proszę państwa akademizm oprócz „negatywnych cech” jak osławione „gipsy” i lęku przed indywidualizacją postrzegania tematu, pewnego skostnienia w ujęciu modela i lekiem przed naturą, niósł z sobą ogromną wiedzę techniczną, warsztatową i  konsekwencją w pracy nad rysunkiem. Proszę zauważyć że realizm a czasami wprost hiperrealizm rysunku akademickiego wraca do łask i moim zdaniem…dobrze !  Bowiem co się dzieje z rysunkiem w którym istnieje wolność techniki i brak jakichkolwiek zasad formalnych. Rysunek taki staje się niezrozumiały, anarchiczny i pozbawiony cech humanistycznych, tak właśnie… humanistycznych  ponieważ takiego rodzaju twór odrzuca przeciętnego oglądającego ! Sieje ferment estetyczny i prowadzi do frustracji widza, a nie to jest celem rzetelnego rysunku ! Nadmiar interpretacji, ekspresji i dowolność techniczna, prowadzi rysunek na manowce !!! Oczywiście wszystko można ale nie z automatu! Wróćmy zatem do technik rysowniczych. Mówiłem wstępnie jak dobrze zacząć rysunek, teraz napiszę jak podejść do oglądu modela i kwestii używania lub podpierania się zdjęciem w rysunku wiem że to jest kontrowersyjna kwestia! Powiem !- wprost nie polecam mieszania tych dwóch technik artystycznych ! Rysujemy wyłączne z natury, Chociaż historia sztuki ukazuje nam mariaże fotografii z malarstwem i rysunkiem u największych malarzy naszych czasów że wspomnę tylko: Gierymskich, Klimta, Degasa a nawet Matejkę. Możemy podeprzeć się zdjęciem w bardzo wyjątkowych sytuacjach ! ( ogromny format, fresk dużego formatu czy też w danych stylistykach twórczych ( Hiperrealizm, Photo-Art., Pop-Art itp.)  My na razie zajmijmy się rysunkiem tradycyjnym ( umownie nazwę go akademickim) Przejdę więc do oglądu modela i na podejście do rysunku z natury ! ale to już w następnym odcinku.