środa, 23 listopada 2011







…Zatem, rysunek akademicki, tak znienawidzony przez twórców od pokolenia impresjonistów aż do czasów współczesnych. Muszę obiektywnie przyznać że niesłusznie
A dlaczego,… proszę państwa akademizm oprócz „negatywnych cech” jak osławione „gipsy” i lęku przed indywidualizacją postrzegania tematu, pewnego skostnienia w ujęciu modela i lekiem przed naturą, niósł z sobą ogromną wiedzę techniczną, warsztatową i  konsekwencją w pracy nad rysunkiem. Proszę zauważyć że realizm a czasami wprost hiperrealizm rysunku akademickiego wraca do łask i moim zdaniem…dobrze !  Bowiem co się dzieje z rysunkiem w którym istnieje wolność techniki i brak jakichkolwiek zasad formalnych. Rysunek taki staje się niezrozumiały, anarchiczny i pozbawiony cech humanistycznych, tak właśnie… humanistycznych  ponieważ takiego rodzaju twór odrzuca przeciętnego oglądającego ! Sieje ferment estetyczny i prowadzi do frustracji widza, a nie to jest celem rzetelnego rysunku ! Nadmiar interpretacji, ekspresji i dowolność techniczna, prowadzi rysunek na manowce !!! Oczywiście wszystko można ale nie z automatu! Wróćmy zatem do technik rysowniczych. Mówiłem wstępnie jak dobrze zacząć rysunek, teraz napiszę jak podejść do oglądu modela i kwestii używania lub podpierania się zdjęciem w rysunku wiem że to jest kontrowersyjna kwestia! Powiem !- wprost nie polecam mieszania tych dwóch technik artystycznych ! Rysujemy wyłączne z natury, Chociaż historia sztuki ukazuje nam mariaże fotografii z malarstwem i rysunkiem u największych malarzy naszych czasów że wspomnę tylko: Gierymskich, Klimta, Degasa a nawet Matejkę. Możemy podeprzeć się zdjęciem w bardzo wyjątkowych sytuacjach ! ( ogromny format, fresk dużego formatu czy też w danych stylistykach twórczych ( Hiperrealizm, Photo-Art., Pop-Art itp.)  My na razie zajmijmy się rysunkiem tradycyjnym ( umownie nazwę go akademickim) Przejdę więc do oglądu modela i na podejście do rysunku z natury ! ale to już w następnym odcinku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz